piątek, 2 marca 2012





surowy tydzień

DZIEŃ 7 










Od jakiegoś czasu postanowiłam sobie, że piątek to będzie dzień, w którym dam odpocząć trochę mojemu organizmowi i dlatego w ten dzień piję tylko soki. W tym tygodniu w przewadze składników na soki dominuje pomarańcz z racji takiej, że dostałam od znajomej dużą siatę pomarańczy z jej ogrodu.:) W tym też dniu robię lewatywę, aby pomóc dodatkowo organizmowi w pozbyciu się toksyn.


Po obudzeniu się rano woda z cytryną.

W czasie kiedy normalnie jem śniadanie:


Sok zielony
1 1/2 jabłka
1 pomarańcz
6-7 pałek selera

 w porze lunchu:


Sok czerwony na wynos
1 burak
1/2 ogórka zielonego
1 jabłko
kawałek imbiru
5 marchewek
3 pałki selera

W porze obiadowej:


Sok pomarańczowo-marchewkowo-jabłkowy
1 pomarańcz
6 marchewek
1 jabłko

Późnym popołudniem:


Sok pomarańczowo-selerowy
1 pomarańcz
5 pałek selera

Jest to już niestety ostatni dzień mojego surowego tygodnia, bardzo szybko ten tydzień przeleciał.
Moim celem było pokazanie przykładowych posiłków jakie możecie zrobić sobie w domu, bo wiem, że niektórzy boją się zmienić dietę na surową, bo wydaje im się, że wtedy musieliby jeść tylko sałatę i marchewki. W każdym dniu mojego tygodnia były tylko przepisy, nie pisałam o suplementacji, bo musi być ona dopasowana dla każdego z nas osobno (ze względu m.in. na wagę, wzrost, wiek). Mam nadzieję, że przedstawiłam Wam dodatkową alternatywę surowych posiłków, a tych którzy zastanawiają się nad zmianą swojej diety na surową choć trochę zachęciłam do tego.
Dziękuję wszystkim za odwiedzanie mojego bloga i za miłe komentarze, które bardzo mnie mobilizowały. Tak jak już napisałam w jednym z komentarzy, dodawanie zdjęć przyrody na koniec każdego posta nie było w moich planach raw tygodnia, ale po tym jak dodałam jedno(i tak Wam się spodobało) to postanowiłam dzielić się nimi z Wami, bo te widoki są na wagę złota. Przez to jak żyjemy na co dzień, przez nasz egoizm i bezmyślność (czasami nieświadomą) niektóre te zdjęcia za kilka lat  mogą być tylko wspomnieniem po miejscach których na Ziemi może już nie być...
Na koniec surowego tygodnia przesyłam Wam mnóstwo kalifornijskiego słonka jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję, zarówno pomysłodawczyni, moim poprzednikom oraz  tym którzy obserwowali surowe tygodnie. Życzę Wam dużo pogody ducha, wytrwałości, nowych pomysłów, samozaparcia (nie mylić z zaparciami hahaha:)), wielu sukcesów i uśmiechu od ucha do ucha.

BUZIAKI :)

P.S.
Może brzmi to trochę jak jakieś pożegnanie haha ale oczywiście zaglądajcie do mnie dalej bo nie mam zamiaru poprzestać na surowym tygodniu i w dalszym ciągu będę prowadzić blog.







10 komentarzy:

  1. Zakochałam się w Twoim surowym tygodniu! Czuję się potężnie zainspiRAWana i zazdroszczę kalifornijskiego słońca, przepięknych pejzaży i widzianego w poprzednim poście szejka z malin i kokosa. Liczę na jeszcze więcej przepisów i inspiracji. Bardzo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za wspanialy tydzien przepisów ;-))...koktajl wyszedł boski,,jeszcze dodałam łyżeczkę miodu;-))...Pozdrawiam serdecznie;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za całe 7 dni Twojej pracy i po raz kolejny za za cudne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przyłączam się do podziękowań, super tydzień:) ktoś przejmuje pałeczkę?

    OdpowiedzUsuń
  5. AGATA, Przerwa na życie, Marcin, Fu, BARDZO DZIĘKUJĘ za miłe komentarze, wsparcie i pozytywną energię. Z tego co wiem to jestem ostatnią osobą która prowadziła "Surowy Tydzień" ale RAWolucja ma w planach wiosenną edycję. Już nie mogę się doczekać :) Cieszę się że mogłam co niektórych zainspiRAWać chociaż nie spodziewałam się że tak dobrze zostanę odebrana przez Was :) Po tylu komentarzach na temat zdjęć (nie związanych z tematem raw food) zastanawiam się nad kolejnym blogiem - ze zdjęciami :) hahaha żartuje :) Pozdrawiam Was serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie tez musze zrobic sobie taki sokowy albo chociaz szejkowy dzien. W weekend ciagle cos skubalam i brakuje mi teraz tego uczucia lekkosci.
    Fajny byl twoj tydzien raw i ciekawa jestem co dalej!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po takim piątku to czuje się jak motyl haha. Cieszę się, że podobały Ci się moje przepisy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. dzięki kochana za cudowny tydzien:) ach ja tez chce byc w kalifornii! buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bede sie powtarzac :P dzieli Cie tylko kilka godzin :) wsiadasz lecisz I juz jestes w CA haha

      Usuń
  8. Byloby nam milo, gdybys zechcial go wpisac na Ptitchef.com, zeby mozna go bylo zaindeksowac.

    Ptitchef jest katalogiem, który pozycjonuje najlepsze kucharskie strony internetowe w sieci. Setki blogów juz sa na nim juz zapisane i korzystaja ze strony Ptitchef, zeby przedstawic swoje wlasne strony internetowe.

    Zeby zapisac sie na Ptitchef, wejdz na
    http://www.petitchef.pl/index.php?obj=myaccount_site&action=form

    lub na http://www.petitchef.pl i kliknij na « Dodaj swój blog-strone » w górnym pasku.

    Pozdrawiam

    Camelia
    Petitchef.pl

    OdpowiedzUsuń