środa, 29 lutego 2012

 


 surowy tydzień
                                                
DZIEŃ 5









Na dobry początek dnia.. woda z cytryną ;)

Śniadanie:


czerwony soczek:
1/2 zielonego ogórka
jabłko
1/2 dużego buraka
pomarańcz
3 pałeczki selera
kawałek imbiru

Dzisiejszy dzień spędziłam prawie poza domem. Dlatego też drugie śniadanie i lunch musiałam spakować do miseczek i wziąć ze sobą.

Drugie śniadanie:


100 g płatków owsianych, moczonych przez noc  i opłukanych rano
garstka rodzynek
garstka jagód goji
3/4 banana

Wszystko miksujemy w robocie kuchennym. Górę posypujemy resztą banana i truskawkami (lub innymi dostępnymi owocami).

Lunch:


garść pokrojonej drobno kapusty czerwonej
1/2 czerwonego grejfruta (sam miąższ) pokrojony na kawałeczki
1 łyżka suszonej żurawiny
1 łyżka pestek dyni
2 łyżki soku z cytryny

Wszystko mieszamy razem :)

Następnie..
2 małe gruszki

Obiad:


4 liście sałaty rzymskiej
1/4 dużego korzenia selera
2 małe marchewki
1/2 białej części pora
2 pomidory
1/2 awokado
kiełki słonecznika

Marchewkę i seler trzemy na grubych oczkach  tarki. Pomidory i por kroimy w kostkę. Wszystko razem mieszamy i układamy na potarganej sałacie. Awokado można pokroic na sałatkę lub tak jak ja położyc na boku. Na samą górę układamy kiełki.

I jeszcze...
jabłko ;)

woda, woda, woda w ciągu dnia ;) a wieczór zakończyłam tak samo jak wczoraj, czyli "drinkiem" z probiotykami.




13 komentarzy:

  1. Marta, Twoje potrawy naprawdę cieszą oko i domyslam się, że tak samo smakują. Gdy tylko w PL się zrobi sezon wprowadzę więcej surowego do swojej diety. Moja wegańska dieta jest dość sciśle oparta na tym co sezonowe:)) Mam tylko pytanie, które zreszta mnie także zadają ludzie dowiadując się że jestem weganką: skąd białko, jod, omega 3 w witariańskiej diecie> O B12 nie pytam bo pewnie suplementujesz, a witaminy D zyjąc w Californi nie może Ci brakować.

    Bo jeżeli chodzi o mnie to używam jodowanej soli i czasem ide do Groty Solnej, a z omega 3 to codziennie siemię lniane, choć oczywiście nie jest to źródło idealne - mam na myśli że kwas ALA (siemię) nie zawsze dobrze konwertuje w DHA, niestety
    BasiaVeg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło jest czytać że mój blog jest tak pozytywnie odbierany, aż chce się iść do kuchni i przyrządzać nowe potrawy. Cieszę się, że wprowadzasz coraz więcej surowego tak trzymaj :) Teraz odpowiem w skrócie na Twoje pytania, po skończeniu raw tygodnia mam zamiar właśnie napisać post jakie jest moje zdanie na te wszystkie "niedobory" (m.in. o to co pytasz) Wiem, że na wielu blogach jest ten temat wałkowany do znudzenia, dlatego też mam zamiar przedstawić swój punkt widzenia na ten temat. Nie wiem jeszcze kiedy zamieszczę taki post, bo chciałabym go napisać w jak najbardziej sensowny sposób, a do tego potrzebuję trochę więcej czasu niż aktualnie mam. OK

      Najmniej martwiłabym się o białko uważam, że w diecie wegańskiej jest go w wystarczającej ilości (orzechy, ziarna, rośliny strączkowe) jeśli czujesz że mimo wszystko masz go za mało to możesz kupić np. hemp protein i dodawać do zielonych szejków. Źródeł białka jest naprawdę dużo.


      Jeśli chodzi o Omega-3 to najlepszym źródłem są algi morskie. Oprócz tego co na tą chwilę przychodzi mi do głowy to chia seeds,pestki dyni, sezam, kiełki, orzechy, fasole.

      B-12 rzeczywiście skomplementuję, bo każdy ma inne zdanie skąd ją "brać" Wg moich informacji znajduje się ona w niepasteryzowanej kapuście kiszonej (szczególnie w wodzie z kapusty), w glonach morskich, kiełkach, bee pollen (po polsku chyba pyłek pszczeli?), nutritional yeast, spirulina.

      Moim źródłem jodu jest KELP (glon morski)ale też jeśli zjesz jabłko włącznie z pestkami to myślę, że zaspokoisz tym dzienne zapotrzebowanie na jod. Jeśli chodzisz do grot solnych to na pewno na brak jodu narzekać nie możesz :) Ja staram się także przebywać jak najczęściej nad oceanem :))

      Witamina D - małe ilości tej witaminy są w bazylii, papai, pietruszce, słoneczniku, trawie pszenicznej. Znam i w Californi ludzi, którzy mają spore deficyty tej witaminy mimo, iż nie są weganami ale bronią się przed słońcem jakby to było najgorsze zło. :)

      To są informacje, które ja posiadam na dzień dzisiejszy jeśli ktoś posiada inną wiedzę, która jest sprzeczna z tym co napisałam to proszę sprostować. :)

      Mam nadzieję, że to co napisałam usatysfakcjonuję Cie choć troszkę. Nie jestem ekspertem, cały czas się uczę :) dzięki za pytania! Pozdrawiam

      Usuń
    2. Witaj Marta, dzięki za odpowiedź - może faktycznie kupię sobie spirulinę w tabletkach i będę czasem dodawać do koktajli. Natomiast jeżeli chodzi o omega 3 to słyszałam faktycznie o jakichś algach że są dobrym źródłem, ale na pewno nie są nimi pestki dynii, sezam ani fasola(omega 6). Z tego co przeczytałam do tej pory o diecie wiegańskiej to orzechy włoskie i siemię lniane, olej lniany są źródłem ALA, ale niekoniecznie znaczy to że przekonwertują w DHA(które jest właśnie w rybach). Są wegańskie suplementy z DHA z mikroalg, ale nie wiadomo czy jest sens je stosować, na razie nie ma co do tego żadnych zaleceń. NAtomiast ALA na pewno potrzebujemy. Poza włoskimi orzechami i siemieniem wszystkie orzechy i rośliny mają niestety przewagę kwasów omega 6. Dlatego właśnie tak ważne jest, aby dieta wegańska raczej minimalizowała wszelkie oleje i by znalazło się w niej miejsce na siemię lniane i inne źródła ALA. NAtomiast co do B12 to dobrze że suplementujesz bo obalono wszelkie teorie mówiące o jej roślinnych źrodłach. ROśliny potrafią wytwarzać analogi B12, ale niestety zupełnie nieprzyswajalne dla organizmu. WSzystkie informacje które Ci podałam pochodzą z blogu wegańskiej dietetyczki Virgini Messiny, mojej własnej konsultacji z panią dietetyk z Polski, od lat weganki a także z oświadczenia o dietach wegańskich i wegetariańskich American DIetetic Association(dostępne m.in na Forum EMPATIA)

      Pozdrawiam serdecznie i czekam na kojejne posty,
      BasiaVeg

      Usuń
    3. i jeszcze jedno - mój post nie ma na celu wymądrzania się czy pouczania. Po prostu dzielę się tym czego sama się dowiedziałam z wiarygodnych źrodłe, liczę że inni też będą się dzielić wiedzą:)) Bardzo zależy mi na tym, aby wszyscy weganie, w tym witarianie cieszyli się super zdrowiem, dlatego zawsze mocno martwi mnie gdy ludzie piszą że nie suplemetują B12, niestety nasze pragnienie do uczynienia tej diety kompletnie naturalną może być zgubne. Nie jemy dziś brudnych owoców, fekalii, nie chłepczemy wody z kałuży i ta witamina jest tylko w odzwierzęcych produktach. Dlatego suplement, który zresztą wcale nie jest jakimś mega strasznym, sztucznym złem tylko drobnoustrojami zapakaowanymi w otoczkę z melasy. A nawet gdyby i był sztuczny no to proszę....żyjemy w takich warunkach jakich żyjemy. Kiedyś na przykład witamina D nie stanowiła problemu. ALe dziś smog, zanieczyszczenie powietrza i przede wszystkim fakt że w godzinach słonecznych zwykle pracujemy w pomieszczeniach, a nie na polu i robi sie problem.
      Basia Veg

      Usuń
  2. Bardzo ładnie, apetycznie :) A ja mam pytanie, co to za tajemniczy drink z priobotykami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :) ale jesteś ciekawska :P hehe Jest to napój, który kupuję na bazie kambucha z ziarnami chia, w różnych smakach - oczywiście wszystkie składniki są RAW. Cieszę się, że śledzisz mój tydzień i że Ci się podoba :) Pozdrawiam gorąco

      Usuń
  3. Przyslij mi kilka takich pysznych truskawek pleaaaase! ;)
    Dobry pomysl na owsianke - ja zawsze ja jednak jem na cieplo. Jak miksujesz to dodajesz tez troche wody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się zgodzić na wymianę handlową :) haha Ja wyślę Tobie teraz truskawki, a Ty w sezonie wyślesz mi czarną i czerwoną porzeczkę oraz agrest, za którymi tęsknię bo u mnie ich jak na lekarstwo, a jak już są to droższe od sztabki złota. :) a co do owsianki to nie dodaje wody, bo po całej nocy w wodzie jest wystarczająco rozmiękczona. Aczkolwiek jeśli chcesz to możesz dodać troszeczkę jak lubisz rzadszą. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Drugie śniadanko ściągam obowiązkowo :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego!!! :))) mam jeszcze inne podobne także w przyszłości, bez wątpienia je dodam ;) nie sądziłam, że aż tak się ten przepis spodoba :) W sumie... ja też za nim przepadam. ;)) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. i ja mam chrapke na te drugie sniadanko!!:) buziaki, kochanie potrawy rewelacyjne, jestes bardzo kreatywna az chce sie jesc na sam widok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewcia długo Cie tu chyba nie było albo siedziałaś cichutko :) hahaha Z zaproponowaniem "owsianki" długo się zastanawiałam bo w sumie to nic takiego a tu taka furora :) hahaha Jak spróbujesz to daj znać jak smakowała :) Buziaki!

      Usuń
  6. kochana nie bylo mnie bo nie bylo mnie w nowym jorku a poza tym to ja 811 przeszlam i jak zagladam do ciebie to sie pozniej slinie pol dnia. Owsianeczki narazie nierobilam bo dzielnie wojuje na 811...narazie...zobaczymy jak to dalej bedzie:) jak tak bedziesz tu "gotowala" to dlugo nie pociagne hihih buziaki

    OdpowiedzUsuń