wtorek, 28 lutego 2012






surowy tydzień

DZIEŃ 4






          
                                 

Z ranka bez zmian woda z cytryną :)

Śniadanie:




Zielony szejk:

Jak może zauważyliście, porannymi szejkami dzielę się z mężem ;) ( w sumie nie tylko szejkami ) Także poniższa porcja składników wystarcza na 2 duże szejki ;]
1 1/2 kubka jagód
2 małe banany
1/4 ananasa
szpinak, około  3-4 garści
Szejk na zdjęciu może nie odzwierciedla koloru składników, bo dodałam  2 łyżki maca i 2 łyżki chlorella.

Następnie:
jabłko

Lunch:

Burger na zielonej pierzynce;]

obowiązkowo mój zielony miks liści sałat
3 plasterki pomidora, lub więcej jak kto woli
musztardy troszkę - niestety nie jest to raw musztarda.. ale skład musztardy, której użyłam wydaje mi się OK -ocet jabłkowy, nasiona musztardy, chrzan i przyprawy

Masa burgerowa:
garstka moczonych przez noc migdałów, a następnie obranych z łupiny
1 marchewka
1/4 pęczka pietruszki
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka soku z cytryny
troszkę cynamonu
troszkę kurkumy
troszkę kminku
troszkę soli
Wszystko zmiksować w robocie kuchennym i utworzyć burgera.

Na talerzu układamy sałatę, na to masę burgerową , plasterki pomidora i musztarda. Jeśli zostanie Wam pomidor to możecie go wkroić do sałaty.

W międzyczasie...
gruszka

Obiad:


sałatka z jarmużu i kapusty

3-4 liście jarmużu
mniej niż 1/4 kapusty czerwonej
mniej niż 1/4 kapusty białej
pół awokado pokrojone na kawałeczki
jabłko, najlepiej zielone
suszona czarna porzeczka do posypania ( w sezonie można posypać świeżą, myślę, że sałatka smakuje jeszcze lepiej)

sos:
sok z 1 dużego pomarańcza
1 łyżka octu jabłkowego
1/2 łyżki masła sezamowego
Aby zrobić sos należy wszystkie składniki zmieszać ze sobą.

Kapustę czerwoną i białą kroimy jak najcieniej. Jarmuż rwiemy na jak najmniejsze kawałeczki. Jabłko kroimy w plasterki (zostawiając ćwiartkę do ozdoby). Mieszamy z sosem. Na samą górę kładziemy awokado, posypujemy porzeczką i przyozdabiamy jabłkiem.

Deser:


1 1/2 banana
2 kiwi
4 truskawki
1/2 mango
zamrożone jagody

Wszystkie składniki (prócz kiwi) pojedynczo zmiksowałam w robocie kuchennym i układałam warstwami. Kiwi pokroiłam w kawałeczki a na około szklanki zrobiłam małą ozdobę :)
Na samej górze jest tylko jedna łyżka lodów jagodowych, bo jak widać na zdjęciu wszystko prawie już kipiało haha. Resztę lodów zjadłam z miseczki ;) Jeśli nie macie tych owoców, nie przejmujcie się :) Możecie użyć takie jakie macie w domu.

W ciągu dnia jak codziennie do znudzenia - woda ;)  a wieczorem odżywczy "drink" z probiotykami.





11 komentarzy:

  1. Nie mogę się napatrzeć, jak pięknie przyozdabiasz potrawy..Przesyłam uśmiechy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło jest usłyszec, że to co robię Ci się podoba ;) Dziękuję za uśmiechy i przesyłam swoje do Ciebie ;)))

      Usuń
  2. Pychotka :) Jej trochę Ci zazdroszczę, tyle pięknych owoców.
    Na zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem będą i u Ciebie także nie ma czego zazdrościc ;) Dziękuje, Tobie też duużo zdrówka ;) pozdrawiam

      Usuń
  3. fajne jedzonko, zwłaszcza ten deserek, cudne kolory.. no i zdjęcie z motylami przepiekne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te cudowne kolory są przepyszne;) Deserek szybki do zrobienia, więc musisz go koniecznie wypróbować :) tych motyli było około 25tys., ale tak dużego zdjęcia nie potrafiłam zrobić ;) hihi tym bardziej, że większość fruwała :) dziękuję za komentarz ;]

      Usuń
    2. deserek napewno zrobie, wygląda za rewelacyjnie żeby nie wypróbować :)

      Usuń
  4. Hej, sledze każdy dzień i troszke już pojadłam wg Twoich propozycji:) Napewno wrócę do tych wszystkich przepisów latem:) Pięknie uwieczniasz swoje kulinarne pomysły na zdjęciach, bardzo apetycznie - dzieki!

    A te zdjęcia natury jak balsam dla duszy...

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Basia z tego, że już wypróbowałaś troszkę moich przepisów. Mam nadzieję, że smakowało - daj znać ;] a zdjęcia natury nie były w planach mojego raw tygodnia, myślałam, że na koniach poprzestanę, ale w dużo komentarzach widziałam pozytywny odbiór, więc postanowiłam dzielić się z Wami dalej ;) Dziękuję za ciepłe słowa, pozdrawiam :]

      Usuń
  5. No taki relax to ja rozumiem ;)) Cudne zdjęcia, przepisy niesamowicie apetyczne :) Ja też czekam na sezonowe przysmaki by wypróbować kilka Twoich przepisów. Dzięki za pyszną inspirację :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze lepszym relaksem byłoby siąść z takim deserkiem pod palmą na plaży :))) Miał być to zimowy tydzień i w sumie jest ale na kalifornijski klimat za co wszystkich przepraszam :) Mam nadzieję tylko, że w lecie o moim surowym tygodniu sobie przypomnisz i wypróbujesz niektóre przepisy. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)))

      Usuń